Niesamowicie zaniedbałam bloga z powodu spraw rodzinnych. Niestety czasami w życiu są rzeczy ważniejsze, pilniejsze i to im trzeba poświęcić swój czas. Wcale nie jest łatwiej niż trzy czy dwa miesiące temu, ale zawsze musi przyjść taki czas, żeby zacząć wracać lub chociaż próbować wracać do 'normalnego' życia..
Odkopałam moje ostatnie posty, odkopałam moje zdjęcia w czeluściach komputera i postanowiłam dokończyć mój pięcioczęściowy projekt DENKO, którego część pierwsza pojawiła się w nie kiedy indziej, tylko w sierpniu(!) <klik>. Dziś (dopiero) część druga..
Napomknę tylko, że przez te ostatnie pięć miesięcy zrobiłam już kolejne zdjęcia i pozbyłam się opakowań, bo inaczej moja łazienka nie pomieściłaby tego wszystkiego ;)
1. Inglot, Cream Concealer - mimo, że jest to dość gęsty i 'suchy' korektor, bardzo fajnie używało mi się go w okolicach oczu. Doskonale zakrywał cienie. Wielkim plusem tego produktu jest na pewno to, że nie rolował się i przedłużał żywotność makijażu oka. Średnio natomiast radził sobie z kryciem moich krostek i przebarwień, spowodowanych leczeniem hormonalnym. Raczej nie kupię go ponownie.
2. Babydream, Szampon do włosów - kolejna butelka szamponu, który jest regularnym gościem mojej łazienki. Bardzo delikatny dla włosów w trakcie zmywania olejków. Świetnie domywa(!) włosy. Wybaczam mu nawet lekkie ich plątanie, bo nie kosztuje wiele i jest łatwo dostępny. Tak, jak wiele z Was, używam go również do mycia moich pędzli.
3. Luksja, Choco Orange, Płyn do kąpieli - jest to jeden z tych kosmetyków, które nie robią za wiele, a pachną nieziemsko. Bardzo dobrze się pieni, dzięki niemu moja wanna nie "obrasta" nieprzyjemnym mydlanym osadem. Po kąpieli, zapach tego płynu, roznosi się po całym mieszkaniu!
4. Intimea, Żel do higieny intymnej - moje 'ente' opakowanie taniego, dobrego kosmetyku z Biedronki. Wypróbowałam już chyba wszystkie dostępne wersje. Ta też spisuje się całkiem dobrze. Szczerze polecam!
5. (Próbka) Pantene, Aqua Light, Szampon do włosów - po tak małej próbce, praktycznie nie mogę nic wielkiego o tym produkcie powiedzieć. Użyłam tego kosmetyku raptem 2(!) razy. Szampon nie plącze włosów i nie powoduje ich przetłuszczania. Jeśli kiedykolwiek kupię pełnowymiarowe opakowanie, napiszę więcej.
6. (Próbka) Galderma, Cetaphil, Gentle Skin Cleanser - tu też miałam do czynienia z próbką, którą o ile sobie przypominam, dostałam przy okazji zakupu emulsji. Zmywa twarz bardzo delikatnie. Mimo wszystkich ochów i achów, o jakich się naczytałam na blogach, nie mogę powiedzieć, że przy użyciu tego produktu zmywam moją twarz dokładnie. Po jego użyciu, waciki były nadal brudne od podkładu.
7. Biały Jeleń, Mydło naturalne - mój łazienkowy niezbędnik do wszystkiego!
8. Rival de Loop, Clean & Care, Żel do mycia z wyciagiem z ginkgo i ogórka - świetny żel, za niewielką cenę (w promocji to już w ogóle!). Bardzo dobrze zmywa i odświeża twarz, nawet z makijażu. Nie powoduje ściągnięcia skóry, nie powoduje przesuszeń i podrażnień. Bardzo dobry, wydajny kosmetyk! Używałam go ja i mój mąż.
9. Avon, Incandessence, Dezodorant antyperspiracyjny w kulce - skuteczna 'kulka', która do tego bardzo ładnie pachnie. Nie kłóciła się z perfumami. Pozwalała mi przetrwać nawet bardzo ciepłe, letnie dni. 'Kulki' z Avonu są stałym gościem mojej łazienki, zmieniam tylko ich zapachy. Z przykrością stwierdzam, że nie wszystkie są tak skuteczne jak ta.
10. Joanna, Ultra Color System, Szampon do włosów blond, rozjaśnianych i siwych - umiejętnie używany, bardzo fajnie 'chłodzi' kolor moich włosów. Jeśli tylko nie mam okazji, by kupić ten z serii profesjonalnej, to zastępuję go tym. Używam go co drugie mycie i na pewno nie mam po nim fioletowych włosów. Serdecznie polecam blondynkom, które tak jak ja, nie lubią słomkowego koloru na swoich blond włosach.
10 opakowań za mną, kolejne denka się piszą.. ;)
