Lipiec w wydaniu kosmetycznym w żadnym stopniu nie był minimalistyczny. Jeżeli macie ochotę poczytać i pooglądać co takiego pojawiło się u mnie w ostatnim miesiącu, to zapraszam do lektury dzisiejszego posta.
Ostatnie moje zakupy to łupy z Biedronki - czyli moja upolowana szczotka prostująca do włosów, z której jestem bardzo zadowolona i oczywiście waciki ;)
Z początkiem miesiąca otrzymałam przesyłkę od Yves Rocher, która zawierała letnie nowości firmy. W paczce znalazłam: Metaliczny cień w kremie (w kolorze 05 bleu nigella), pachnącą męskimi perfumami Perfumowaną mgiełkę do włosów (letnia edycja limitowana), Olejek do opalania z wyciągiem z mikołajka nadmorskiego SPF 30.
Skorzystałam z możliwości wypróbowania letnich kosmetyków Pharmaceris z linii S. Zdecydowałam się na pozycje, których do tej pory nie znałam i tak oto przyjechały do mnie: Emulsja ochronna dla dzieci i niemowląt SPF 50 (spray z multipozycyjną aplikacją 360º) i Suchy olejek ochronny do ciała (duo-aktywna formuła na mokrą i suchą skórę).
Za sprawą akcji Michała z bloga Twoje Źródło Urody, otrzymałam dwa kosmetyki Cosnature. Do testowania wybrałam sobie dwa kosmetyki z serii MED - Naturalny krem do rąk z solanką i rumiankiem i Naturalny żel oczyszczający do twarzy i ciała z solanką i rumiankiem 2 w 1.
Delia Cosmetics obdarowała mnie w tym miesiącu dwiema przesyłkami. Pierwsza z nich zawierała produkty do włosów, z przeznaczeniem głównie dla blondynek. Tym oto sposobem moje zapasy powiększyły się o trzy płukanki: fioletową, srebrną i różową.
Druga przesyłka dotyczyła kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji stóp Good Foot Podology. Zestaw, który otrzymałam zawiera: kąpiel perełkową, krem - piankę, peeling, maskę wygładzająco - regenerującą, ekspresowy żel do usuwania zrogowaceń i Pilerkę Mia Calnea.
Moja Martyna będzie testowała serię baby Dove w wersji sensitive moisture. Na pudełko niespodziankę składały się: balsam nawilżający, emulsję do mycia twarzy i ciała, chusteczki pielęgnacyjne oraz zawieszka i balon z helem. Chyba nie muszę pisać z czego najbardziej ucieszyło się moje dziecko ;)
W przesyłce od Klubu Przyjaciółek Nivea znalazłam Jedwabisty mus do mycia ciała z ekstraktem z jedwabiu o urzekającym zapachu rabarbaru i maliny.
Tym małym czarnym pudełkiem przechodzimy do moich zakupów. Box zawierający 16 najpopularniejszych produktów marki Annabelle Minerals, to moje małe zapoznanie z marką. Wiem, że duża część z Was otrzymała takie pudełko na See Bloggers, ja za swoje zapłaciłam sama ;)
W sklepie ezebra.pl kupiłam Pastę wybielającą do zębów extra black z węglem drzewnym i teavigo Ecodenta, wybielająco - polerujący proszek do zębów Eucryl, klej do rzęs DUO w wersji białej oraz saszetkę Przeciwzmarszczkowego kremu naprawczego ze śluzem ślimaka marki DermoFuture.
W Rossmannie kupiłam Naturalny krem do rąk firmy YOPE w wersji zielona herbata i mięta, zalotkę do rzęs Elite Models. Skusiłam się na gazetę Elle, do której dołączony był Płyn micelarny marki Biolaven. Rzecz egzotyczna z Avonu to masażer do twarzy.
Na Aliexpress w ostatnim miesiącu kupiłam sporo różnych rzeczy, ale z rzeczy kosmetycznych jedynie (z polecenia na grupie) kępki rzęs. Są naprawdę bardzo przyjemne w dotyku i dobrze wykonane.
Sporo tego, nie ma co tu kryć...
