Ulubione w maju
środa, czerwca 08, 2016
Kolejny miesiąc minął mi niczym jeden długi dzień. Tak. moje dni są ostatnio bardzo, bardzo długie i intensywne. Moje dziecko osobiste potrafi rozpoczynać dzień w okolicy godziny 5. Nie jest to szczyt moich marzeń, tym bardziej, że chodzę spać w okolicy północy, a nawet i później. Dziecko ząbkuje, dziecko uczy się raczkować i wstawać - jednym słowem: mama musi być w ciągłej gotowości i być na każde zawołanie. W maju wreszcie zrobiło się ciepło, więc spacerujemy już od samego rana. Czasami trudno znaleźć w ciągu dnia lukę na zwykły (o zdrowym nie wspomnę!) posiłek. Nie wyrzekłam się jednak i w tym miesiącu kosmetyków. Znalazłam swoich kolejnych ulubieńców/sprzymierzeńców. O nich poniżej.
ECO SPA, Frakcja Niezmydlana Oleju Sojowego - jeden z tych surowców kosmetycznych, który ku mojemu zdziwieniu bardzo dobrze sprawdza się jako baza pod makijaż. Nie pachnie najlepiej, nie wygląda najlepiej, ale na mojej skórze spisuje się znakomicie. Pozwala utrzymać makijaż w stanie praktycznie nienaruszonym przez wiele godzin. Sprawdza się w przypadku, gdy używam jeszcze bardziej treściwych kremów, które już niekoniecznie nadają się na tę porę roku w ciągu dnia. Skóra świeci się z dużym opóźnieniem. Małe opakowanie 10 g jest bardzo wydajne, kosztowało niewiele i zostanie ze mną na pewno jeszcze długo.
Dr Irena Eris, Provoke, No 403 Sensual Violet - zaczęłam ich używać dość niedawno, ale mają tak piękne i tak delikatne, pasujące do mojego oka kolory, że w ostatnim czasie (jeśli tylko się maluję) używam ich codziennie. Piękne róże i fiolety, które nie wyglądają wulgarnie i nie wyglądają jak cukierki. Pigmentacja nie jest może powalająca, ale przy użyciu bazy, wyglądają na oku bardzo pozytywnie. Efekt, którego w ciągu dnia ja bardzo pożądam.
Fitomed, Mój Krem No 11 - krem jest przeznaczony do cery mieszanej i tłustej z rozszerzonymi porami. Działa ściągająco i stabilizuje barierę lipidową naskórka. Świetnie sprawdza się u mnie w czasie cieplejszych dni. Skóra pozbyła się niespodzianek. Pory są rzeczywiście mniej widoczne i efekt ten utrzymuje się nawet, kiedy krem nie przebywa na mojej twarzy. Ważna jest oczywiście systematyczność stosowania, to rzeczywiście popłaca. Bardzo dobrze sprawdza się pod makijażem. Już dawno nie miałam tak dobrego kremu.
Eveline, Advance Volumiere, Eyelashes Concentrated Serum 3 w 1 - kompletnie nie wiem jak ten produkt sprawdza się jako serum i aktywator rzęs, bo takich efektów u siebie nie widzę w ogóle. Używam tego kosmetyku głównie jako bazy pod tusz do rzęs, kiedy chcę wydobyć z nich nieco więcej niż zwykle. Mam to szczęście, że serum pozwala mi pięknie podkreślić i podkręcić rzęsy praktycznie każdym tuszem jakiego używam. Uzyskuje wachlarz rzęs za grosze. Serdecznie polecam spróbować na własnych rzęsach.
Loreal, True Match, Concealer - korektor, który pięknie kryje wszystkie niedoskonałości mojej cery, nie odznacza się na twarzy. Świetnie sprawdza się u mnie w strefie pod oczami. Z dobrym skutkiem tuszuje gigantyczne cienie pod oczami. Nie wchodzi w zmarszczki, nie podkreśla ich bardziej, niż jest to pożądane. Nie zmienia koloru po nałożeniu i trzyma się na skórze naprawdę długo. Jestem z niego bardzo zadowolona.
35 komentarze
Za tym kremem z Fitomedu muszę się koniecznie rozejerzeć :)
OdpowiedzUsuńA ja ogólnie muszę się przyjrzeć kosmetykom tej marki, bo jeszcze nic nie miałam. Wstyd mi :D
UsuńU mnie ten krem jest pierwszym kosmetykiem z tej firmy ;) Drugą jest maseczka i też jestem z niej zadowolona!
Usuńpiękna paletka :)
OdpowiedzUsuńZnam jedynie korektor L'Oreal - całkiem fajnie mi się sprawdzał :)
OdpowiedzUsuńNie znam ich, ale kremy z Fitomedu do cery suchej, wrażliwej - używam i chwalę je.
OdpowiedzUsuńKorektor z Loreal faktycznie jest bardzo fajny :)
OdpowiedzUsuńPiękne kolory w palecie;)
OdpowiedzUsuńJestem bardzo ciekawa tej frakcji, może pod minerałki też by się sprawdziła :)
OdpowiedzUsuńKochana jeśli możesz kliknij w linki w najnowszym poście, dzięki ;*
UsuńTeż uwielbiam tą odżywkę w roli bazy pod tusz, sprawdza się świetnie ;D
OdpowiedzUsuńTego kremu Fitomed, Mój Krem No 11 - chyba i ja spróbuję :) Dostępny w większości drogerii? Kochana, a stosowałaś może jakiś peeling enzymatyczny - bo ostatnio byłam na zabiegu na twarz i kosmetyczka mi taki poleciła, ale nie podała konkretnej firmy, a jak mam coś kupować, to wolałabym sprawdzonego :)
OdpowiedzUsuńKremy Fitomedu najszybciej znajdziesz w aptekach. Z peelingów enzymatycznych polecam Ci Arletko po prostu Peeling enzymatyczny z owoców tropikalnych z e-naturalne.pl. Jest tani i działa cuda! :)
UsuńDziękuję sprawdzę :)
UsuńDużo dobrego czytałam o tym korektorze. Kiedyś go wypróbuję.
OdpowiedzUsuńładna paletka :) ale nic nie znam z Twoich ulubieńców :)
OdpowiedzUsuńOj tak! Paletki dr Irena Eris bardzo lubie :)
OdpowiedzUsuńOdżywka do rzęs EVELINE już krąży za mną od dłuższego czasu. Czytałam pozytywy jak i negatywy na jej temat. Widziałam również, że ta firma ma też złotą odżywkę SOS lash booster, może byłaby lepsza niż ta?
OdpowiedzUsuńTej "złotej" wersji nie używałam jeszcze, więc nie wiem :))
UsuńNigdy nie miałam żadnego z tych kosmetyków, mam ochotę na te odżywkę jednak boje się że to się może źle skończyć
OdpowiedzUsuńBardzo lubię korektor Loreal :)
OdpowiedzUsuńmam to serum do rzęs i hmm może by;D
OdpowiedzUsuńużywałam kiedyś tego serum do rzęs i nawet byłam zadowolona, ale potem jakoś przestałam używać :D
OdpowiedzUsuńTeż lubię stosować to serum do rzęs jako bazę :)
OdpowiedzUsuńTa Frakcja Niezmydlana brzmi dla mnie tajemniczo, więc liczę na pełną recenzję w przyszłości. Co do wstępu, to szczerze Was podziwiam, czyli młode mamy. Moja bratowa jest na tym samym etapie, więc wiem poniekąd jak to wygląda. Natomiast mogę sobie tylko wyobrazić ile trudu oraz poświęcenia kosztuje zajmowanie się maluszkiem. Ja jestem zmęczona już po 10 minutach ;)
OdpowiedzUsuńPostaram się o pełną recenzję tej frakcji na w najbliższym czasie. Tak, zmęczenie jest nieodłącznym moim towarzyszem, ale jest też w tym dużo radości. Codzienne małe sukcesy dziecka, są miodem dla serca matki :D
UsuńFrakcja Niezmydlana Oleju Sojowego - co to takiego? Brzmi tajemniczo :)
OdpowiedzUsuńJeśli mam Tobie podać definicję, to jest to: "Niezmydlalna frakcja oleju sojowego to kompleks aktywnych substancji w postaci fitosteroli (50-60%), tokoferoli, karotenów, witamin D i K oraz węglowodorów." ...a na recenzję musisz chwilę poczekać :)
UsuńZ tego znam tylko krem od fitomed ;D Polecam bo jest bardzo fajny
OdpowiedzUsuńcienie wydają się idealne do moich zielonych oczu :D
OdpowiedzUsuńTa paletka wydaje się super :)
OdpowiedzUsuńPoklikasz w linki? Odwdzięczam się :).
http://bedifferent-ania.blogspot.com/2016/06/romwecom.html
Ciekawią mnie kremy Fitomed jeszcze nigdy ich nie miałam, a zbierają wiele pozytywnych opinii i myślę, że sobie kiedyś któryś kupie :) Z tych produktów znam tylko korektor Loreal i bardzo go lubię :)
OdpowiedzUsuńnie znałam wcześniej tych produktów :)
OdpowiedzUsuńja nawet na malowanie nie mam czasu ;)
OdpowiedzUsuńJa ostatnio odrobinę czasu na to znajduję, ale był czas, że się nie malowałam w ogóle ;)
UsuńCześć! Mam na imię Aneta i czytam wszystkie komentarze, które zostawiacie. Chętnie na nie odpowiadam, jeśli tylko mam czas :)
Przyznaję, że usuwam spam :)
Jeśli chcesz napisać do mnie całkiem prywatnie, korzystaj z maila: espe.blog@gmail.com
Pozdrawiam!