Z początkiem lipca zaprezentowałam Wam paczkę [klik], która dotarła do mnie w ramach kampanii Polki Mówią Stop Wypadaniu Włosów, do której zgłosiłam się z własnej woli. Otrzymałam zestaw, który miał wystarczyć na miesiąc stosowania. Pierwszej części kuracji (szampon, odżywka, ampułki) używałam ok. 1,5 miesiąca. W przypadku ampułek, opiszę dlaczego kuracja się wydłużyła, bo przecież otrzymałam ich 30 ;) Cała kuracja w najlepszym wypadku powinna trwać 3 miesiące. Ja jej nie przedłużałam. Jedynie po upływie 1,5 miesiąca, zastosowałam krok drugi, czyli lotion. Jeżeli chcecie dowiedzieć się jak kuracja sprawdziła się na mojej głowie, to serdecznie zapraszam.
Cece MED, Szampon Stop Wypadaniu Włosów - przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji włosów. Ma pobudzać ich regenerację i zapobiegać wypadaniu. Jest gęsty i przy tej dość twardej tubce, pod koniec opakowania trzeba użyć trochę siły, by go z niego wycisnąć. Pachnie świeżo i w późniejszym połączeniu z odżywką, swym zapachem dodaje włosom dodatkowej świeżości. Zapach jednak ulatnia się dość szybko. Produkt dobrze myje włosy. Pieni się wyśmienicie i łatwo wypłukuje się z włosów. Ja zostawiałam go na głowie przez kilka minut po aplikacji. W tym czasie wykonywałam inne zabiegi kosmetyczne ;)
Cece MED, Odżywka Stop Wypadaniu Włosów - ma za zadanie zapobiegać wypadaniu włosów, a czynniki aktywne zawarte w odżywce mają wpływać na poprawę ich kondycji. Odżywka ma żelową konsystencję, a zapachem nie odbiega od szamponu. Już niewielka jej ilość działa magicznie na włosy, ponieważ po zmyciu jej i wysuszeniu włosów możemy cieszyć się gładkimi i błyszczącymi włosami. Są one bardzo przyjemne w dotyku i ma się ochotę je cały czas dotykać. Nie należy przesadzać z ilością produktu w czasie jednej aplikacji, ponieważ następnego dnia niestety włosy mogą wyglądać jak tłuste strąki ;)
Cece MED, Stop Wypadaniu Włosów Ampułki do skóry głowy - to intensywnie działający preparat do stosowania bezpośrednio na skórę głowy. Jego silnie skoncentrowany skład ma za zadanie pobudzać porost włosów oraz wzmacniać osłabione cebulki włosowe. Moim zdaniem to najmniej przyjemna część całej kuracji. Niestety ampułki bardzo obciążają włosy. Po pierwszej (chyba trochę nadgorliwej) aplikacji, musiałam ponownie umyć włosy, ponieważ posklejały się niemiłosiernie. Były tępe i niezwykle niemiłe w dotyku. Każda kolejna próba, nawet przy dzieleniu ampułki na kolejną aplikację, kończyła się podobnym scenariuszem. Ostatecznie przelewałam ampułkę do buteleczki z atomizerem i taka forma aplikacji nieco załagodziła sprawę.
Cece MED, Stop Wypadaniu Włosów Lotion do skóry głowy - przeznaczony jest do kontynuacji kuracji ampułkami. Ma podtrzymywać i utrwalać efekty kuracji. Używam go do tej pory i generalnie muszę przyznać, że używa mi się go o wiele przyjemniej niż ampułek. Wcieram niewielką ilość w skórę głowy i w tym przypadku nie muszę się martwić, że moje włosy będą posklejane zaraz po umyciu.
A teraz najważniejsza sprawa - jakie są moje wrażenia po przeprowadzonej kuracji?
Nie będę ukrywać i napiszę od początku, że generalnie jestem zawiedziona kuracją, ponieważ mimo przestrzegania wszystkich instrukcji, moje włosy jak wypadały, tak wypadają dalej. Wszystkie wyniki badań mam w normie, a skoro akcja rzecze: Polki mówią stop wypadaniu włosów, miałam nadzieję, że mój problem zostanie chociaż w niewielkiej mierze zażegnany. Niestety, nic z tego - odpływ mojej wanny nadal dusi się moimi włosami. Oczywiście pojawiły się nowe włosy i odrastają systematycznie, ale po pierwszych miesiącach, kiedy włosy zaczęły wypadać po ciąży, też miałam przyrost nowych włosów, nie stosując niczego, co mogłoby ten przyrost pobudzić. Idąc tym tropem mogłabym powiedzieć, że tym razem mogło być identycznie. Samo używanie kosmetyków (poza ampułkami) było całkiem przyjemne. Włosy wyglądały na zadbane i nie miałam z nimi większych problemów. Całkowicie zrezygnowałam z używania prostownicy, ponieważ moje kręcone włosy po tej odżywce same z siebie wyglądały bardzo przyzwoicie, a ja i tak związuję je na co dzień, bo mój Mały Pomocnik chce traktować je jak dobrą zabawkę. Wydaje mi się, że czas wrócić do mojego ulubionego szamponu Pharmaceris, a po skończeniu karmienia zastosować poczciwą wcierkę Jantar. Te kosmetyki sprawdziły się u mnie jak dotąd najlepiej.
