To był miesiąc, w czasie którego miałam nic nie kupować. Tak jak pisałam kilka postów wcześniej, chciałam jedynie kupić coś do brwi w czasie promocji - 49% w Rossmannie. Kupiłam znacznie więcej, a coś do brwi kupiłam w całkiem innym sklepie.
W trakcie pierwszego tygodnia promocji w Rossmannie (zaraz pierwszego dnia) zdecydowałam się na zakupy online. Klikałam krótko po północy, a już o 9 rano zamówienie było gotowe do odbioru. Wszystkie rzeczy, które znajdują się na poniższym zdjęciu były świeże i z pewnością nie były otwierane. Wiem, że nie wszystkie z Was miały tyle szczęścia co ja i otrzymałyście kosmetyki, które były już kiedyś otwarte.
Zamówiłam rzeczy, których nigdy wcześniej nie używałam - Puder Maybelline Affinitone w kolorze 03 light sand beige, Podkład Maybelline Affinitone w kolorze 03 light sand beige i Korektor rozświetlający Loreal Lumi Magique w kolorze 1 light. Żadnego z tych kosmetyków jeszcze nie otworzyłam, ponieważ czekają na swoją kolej i nie mogę o nich nic powiedzieć. Mam jednak nadzieję, że będę zadowolona.
Zamówiłam rzeczy, których nigdy wcześniej nie używałam - Puder Maybelline Affinitone w kolorze 03 light sand beige, Podkład Maybelline Affinitone w kolorze 03 light sand beige i Korektor rozświetlający Loreal Lumi Magique w kolorze 1 light. Żadnego z tych kosmetyków jeszcze nie otworzyłam, ponieważ czekają na swoją kolej i nie mogę o nich nic powiedzieć. Mam jednak nadzieję, że będę zadowolona.
Darmowa dostawa w sklepie ECO Spa skusiła mnie do zakupu dwóch olejków, które były na mojej liście do kupienia. Kupiłam Olej z czarnego kminku, który łagodzi zapalenia skórne i działa antyoksydacyjnie i Olej z pestek śliwki, który ma zmiękczać skórę, poprawiać jej nawilżenie, działać przeciwstarzeniowo i przeciwzmarszczkowo. Na Allegro kliknęłam hennę do brwi i rzęs RefectoCil w kolorze 1.1 graphit.
Przy okazji bycia na Starówce (całkiem bez promocji) kupiłam w Hebe Eyebrow Set Catrice i Maskarę Volumix Fiberlast w kolorze Black.
Drugi tydzień promocji -49% w Rossmannie zaowocował (nieznaną mi) Odżywką do rzęs z Wibo, która ma zapewnić kompletną odnowę rzęs, a także Kredką do oczu Maybelline Colorama Crayon Khol w kolorze 110 Black Gold.
W prezencie urodzinowym od męża (który praktycznie codziennie słucha moich narzekań na stan moich dłoni) dostałam Super intensywną kurację dla dłoni i Odmładzającą maseczkę do rąk firmy Mavala oraz (do torebki) Żurawinowy krem do rąk marki Stenders.
Trzeciego tygodnia promocji -49% w Rossmannie nie planowałam zakupów. Miałam ochotę na jedną szminkę, ale przy dwóch pierwszych podejściach nie znalazłam niezmacanego egzemplarza. W końcu szwędanie się po sklepie zaowocowało Zmywaczem do paznokci ISANA (który też wchodził na paragonie w cenie promocyjnej), Lakierem Super Gel Rimmel w kolorze 021 New Romantic i Lakierem Miss Sporty Lasting Color Gel Shine w kolorze 548.
Przy kolejnej, trzeciej już wizycie, w końcu(!) upolowałam Szminkę Maybelline Color Sensational w kolorze 250 Mystic Mauve. Skusiłam się również na pomadkę, balsam do ust 2 w 1 z masłem shea Juicy Color Wibo w kolorze nr 2, a także Serum regenerujące do ust Eveline w kolorze Pearl.
Po zniżce, za grosze wrzuciłam do koszyka dwa produkty z Wibo - Odżywkę wygładzającą płytkę paznokcia z proteinami pszenicy i Preparat do usuwania skórek zawierający wyciąg z aloesu. Obecny stan moich dłoni i paznokci nie odmawia żadnej ilości kremów i odżywek. Mam jeszcze żel do skórek z Sally Hansen, ale o tym z Wibo również słyszałam wiele dobrego.
Dwie kompletne dla mnie nowości, które pierwszy raz na oczy zobaczyłam dopiero na półce sklepowej to - Preparat opóźniający odrost skórek Cztery Pory Roku, który zawiera kwasy AHA, a ma zapobiegać narastaniu skórek, wygładzać i nawilżać; Serum z olejkiem marula do regeneracji skórek i paznokci Care Extreme Bielenda.
...to już jest koniec ;)
A jak Wam poszło w tym miesiącu?
