Z racji tego, że ostatnio budzimy się z moją małą księżniczką dość wcześnie, postanowiłam odwiedzić swojego Rossmanna na Podgórzu z samego rana. Szafy pełne, bo Pani ekspedientka akurat dokładała czego brakowało. Kobiet kupujących/macających też jeszcze niewiele, więc udało mi się kupić niemacane/nieużywane jeszcze kosmetyki, które sobie zaplanowałam.
Z racji tego, że mój puder ryżowy z Pierre Rene już świeci denkiem, postanowiłam kupić lubiany i sprawdzony już przeze mnie puder Rimmel Stay Matte - 001 transparent za 13,25 zł (cena regularna 25,99 zł).
Zanim poszłam na zakupy, kilka dni wcześniej obejrzałam kilka polecających filmików na YT i skusiłam się na zachwalaną nowość, czyli puder Rimmel Lasting Finish - 002 soft beige za 17,33 zł (cena regularna 33,99 zł).
Do Rossmanna szłam z zamiarem kupna korektora z Bourjois Healthy Mix, ale wszystkie były tak wyflujane, że nie znalazłam żadnego jasnego bez oznak macania. Nie ma tego złego, bo na mojej liście B były korektory: L'oreal Perfect Match - 2 vanilla za 17,85 zł (cena regularna 34,99 zł) i Maybelline Affinitone - 01 nude beige za 14,27 zł (cena regularna 27,99 zł).
Kilka dni wcześniej sprawdzałam wszystkie ceny kosmetyków, które kupiłam na stronie Rossmanna i moim zdaniem sklep nie podniósł cen od dnia promocji. Tym samym z moich obliczeń wynika, że zaoszczędziłam na promocji 60,26 zł.
Przy okazji kupiłam jeszcze tzw. kosmetyki pierwszej potrzeby: Wiosenny żel pod prysznic z ekstraktem z owoców malin ISANY za 2,49 zł, dwupak "granatowych" antyperspirantów Dove za 13,99 zł i chusteczki nawilżane Babydream za 1,99 zł.
Na ten tydzień to by było na tyle, jeśli chodzi o zakupy kosmetyczne. W przyszłym tygodniu mam zamiar zaopatrzyć się w tusz do rzęs... ;)
