Miałyśmy opuścić szpitalne mury wczoraj, ale nie udało się. Zatrzymano nas na naszych nieplanowanych wakacjach pełne trzy doby. Nie było najgorzej, ale własne łóżko, łazienka, to jest to czego nawet najlepsze warunki szpitalne nie zastąpią. Mamy nadzieję, że zbyt szybko nie wrócimy w progi oddziału gastroenterologii dla dzieci. To były trudne cztery dni. Dobrze jest wrócić do domu w pełnym składzie. Czas ogarnąć prezenty.
