Tyle przygotowań. Tyle biegania. Tyle zbędnych skoków ciśnienia. I po świętach. Nie były wymarzone, ale spędziliśmy je razem. Teraz przed nami kilka dni odpoczynku i mam nadzieję, że poziom mojego humoru naprawdę wzrośnie. Mam nadzieję, że Wasze święta były nieco weselsze niż moje własne. Za chwilę Nowy Rok i kolejne powody do świętowania. Tego się trzymajmy ;) Umilam sobie czas zapachem Wanilii i...
Kompletnie nieudany ten blogmas w tym roku. Chociaż nieudany, to może złe słowo - jestem zabiegana i kompletnie okradziona z jakiegokolwiek czasu wolnego. Stąd ten stan... Martyna wróciła do żłobka, a tym samym wróciliśmy na tryb codziennego przeciskania się przez miasto oraz wychodzenia z domu i powrotów w ciemności. Przygnębiające to bardzo. Jeszcze tylko 3 dni i długo wyczekiwany odpoczynek. Każdy kto posiada...
Minęło pięć dni od mojego ostatniego wpisu i przyznaję się oficjalnie, że w tym roku #blogmas wychodzi mi najgorzej ze wszystkich wcześniejszych. Moje dziecko rezyduje w domu na żłobkowym L4, to z tatą, to z babcią. Wieczory (dosłownie! wieczory) poświęca mamie, która odzyskując swój czas wolny o godzinie 23, nie ma już siły na cokolwiek. Mimo moich dobrych myśli, grudzień nie jest dla mnie jakoś...
Miałam piękne plany, by rozpocząć wyzwanie Blogmas 2017 o czasie. Jak zapewne widzicie, moje wyzwanie rusza z poślizgiem. Powodem jest kolejna choroba mojej córki, która z sukcesem ogranicza mój cenny wolny czas. #reallife Kiedy przez ostatnie dwa lata nie pracowałam z powodu urlopu macierzyńskiego czy wychowawczego narzekałam, że nie mam czasu dla siebie bądź też na swoje przyjemności. Nie wiem jak mogłam narzekać,...